Ronit Porat
Mateusz Choróbski
Moszczenie
od 28 kwietnia 2015
do 23 maja 2015

Moszczenie to określenie, które oddaje te pierwsze nieporadne ruchy, przy podejmowaniu próby znalezienia swojego miejsca w nowej sytuacji. To czasem niezdarna, pierwotna choreografia, którą wykonać musi każdy nowy. Odbywa się na styku już obecnych tożsamości, nowy musi w nich znaleźć przestrzeń dla siebie. Moszczenie się jest serią przymiarek, porównań i prób rozpoznania terenu. To zjawisko efemeryczne, często rozbite na pozornie niepowiązane ze sobą wypadki, nieporozumienia i drobne ślady, zdaje się świetnie opisywać sąsiedztwo. Równie dobrze oddaje naturę rezydencji i ciągłych zmian adresów przez współczesnych artystów, którym często niewiele poza moszczeniem pozostaje.

Na tych właśnie skojarzeniach zbudowany jest wspólny projekt Ronit Porat i Mateusza Choróbskiego pod tytułem Moszczenie. Prace powstaną w oparciu o archiwa Nowin Gliwickich ocalonych przez Jerzego Lewczyńskiego i działaniach w obrębie architektury budynku Domu Funkcjonalnego. Projekt Moszczenie jest spełnieniem blisko dwóch lat starań o wspólnie realizowaną pracę przez dwójkę artystów.

Izraelska artystka Ronit Porat po raz pierwszy spotkała się z polskim artystą Mateuszem Choróbskim w 2013 roku przy okazji jej rezydencji w Domu Kereta. Wtedy też w ramach Warsaw Gallery przygotowała w galerii Asymetrii pracę Hippocampus odnoszącą się do zagadnień pamięci i tożsamości rozpoznawanej poprzez świadectwo wcześniejszych pokoleń. Materiał ten konfrontowany był ze wspólnymi pracami Wojciecha Plewińskiego i Józefa Szajny, pod tytułem Reminiscencje, stanowiącymi serię kolaży-autoportretów tego drugiego, w których mierzył się on z traumą po Auschwitz.

Piętro wyżej w Domu Funkcjonalnym w tym samym czasie odbywała się druga z wystaw galerii Asymetria, Spóźnione spotkanie Choróbskiego, będące śledztwem artysty, który poszukiwał wyjaśnienia przemilczanej historii swojego dziadka i nagłej emigracji babki do Ameryki.

Od tego czasu oboje artystów deklarowało chęć współpracy i połączenia strategii twórczych. Przygotowywana na koniec kwietnia wystawa Moszczenie jest właśnie spełnieniem tych chęci. Artyści na różny sposób chcą poruszyć bliskie im tematy sąsiedztwa i pamięci. Do tego celu chcą wykorzystać nie tylko swoje dotychczasowe doświadczenia, ale i koncepcje artystyczne czerpane od Jerzego Lewczyńskiego, którego spuścizną opiekuje się Fundacja Asymetrii.

Projekt powstaje w ramach całorocznego programu Galerii Asymetrii: Asymetryczny Jerzy Lewczyński.

Moszczenie. Projekt współfinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. 

22.04.2015 10:00:46

Nota od kuratora

Moszczenie to pierwsze nieporadne ruchy, przy podejmowaniu próby znalezienia swojego miejsca w nowej sytuacji. To niezdarna, pierwotna choreografia, którą wykonać musi każdy nowy. Odbywa się na styku już obecnych tożsamości. Nowy musi w nich wypracować przestrzeń dla siebie. Przy czym nie chodzi tu o tożsamości pisane wielką literą „T”, tylko raczej takie, które pozostają długo nienazwane i niedookreślone, są zwykłą codziennością.

W efekcie podejmowanych poszukiwań i stykania się z nimi, moszczenie postrzegać można jako serią przymiarek, porównań i prób rozpoznania terenu. To zjawisko, ze względu na swoją skalę -efemeryda -często rozbite na pozornie niepowiązane ze sobą wypadki, nieporozumienia i drobne ślady, zdaje się świetnie opisywać sąsiedztwo. Równie dobrze oddaje naturę rezydencji i ciągłych zmian adresów przez współczesnych artystów, którym często niewiele poza moszczeniem pozostaje.

W moszczeniu zawiera się również poczucie zagrożenia, związane z nieprzewidywalnością procesu. Jedyne poczucie komfortu może pochodzić z odnajdywanych podobieństw, wspomnień poprzednich miejsc i stanów. To w przebłyskach pamięci, sprawdzonych zachowaniach, tresurze wyniesionej z domu, odnaleźć można pewną stabilność i energię dla pierwszych kroków w stronę nowego.

Na przecięciu tych tropów pojawić się musi kolejny - związany z mapą – nawigacją pozwalającą rozpoznać najbliższe otoczenie. Stać się nią może choćby gazeta z codziennymi informacjami. Jednakże, spisane w nieznanym moszczącemu się języku i mówiące o rzeczach i ludziach, których nie miał okazji poznać, stanowią jedynie sygnał dla identyfikacji granic swojego komfortu, dookreślają bagaż, z którym się porusza.

To poczucie odkształcającego ciężaru prowadzi do jeszcze jednego rozwinięcia konceptu moszczenia. Tym razem w nawiązaniu do pojęcia ergonomii, która zwykle znaczy tyle, co nauka o  dostosowaniu pracy do możliwości psychofizycznych człowieka. W tym szczególnym jednak wypadku, interesujące staje się pytanie o odwrotność tego procesu. W jaki sposób praca i nowe warunki korygują, formułują jednostkę? Nawet poprzez makrokorekty, odrywanie i dodawanie drobin, które pojawić mogą się w trakcie moszczenia.

Na tych właśnie skojarzeniach zbudowany jest wspólny projekt Ronit Porat i Mateusza Choróbskiego. Prace Ronit Porat powstały w większości w oparciu o archiwa Nowin Gliwickich ocalonych przez Jerzego Lewczyńskiego. W oderwaniu od faktów, do których ilustracjami w pierwszym użyciu były te fotografie, konstruuje ona pełną niepewności opowieść, dla której suflerem są jej własne wspomnienia uruchamiane przez wybrany materiał. Przy tej niepełnej nawigacji jaką dają zdjęcia wyjęte z dokumentacji gazety, ujawnia się spojrzenie kogoś z zewnątrz, kto negocjuje na nowo obraz zebranego zbioru.

Z kolei Mateusz Choróbski swoją realizację integruje z samym budynkiem Domu Funkcjonalnego. Na szczycie willi, na tarasie znajduje się błyszcząca miedzią elektryczna pułapka na owady. Jej konstrukcja zawiera w sobie ten dwulicowy potencjał obietnicy nowego. Z jednej strony, przyciąga jako atrakcyjna, pobłyskująca forma, z drugiej okazuje się nieść ze sobą zagrożenie zamknięcia w potrzasku. Miotanie się w tej pułapce, na miedzi pozostawia widoczne ślady.

Ekspozycję dopełnia element wspólny i pierwszy dla moszczenia jakim jest przekraczanie progu czyjejś przestrzeni. Stąd umieszczony przez Choróbskiego w sali galerii, drewniany stopień pochodzący oryginalnie z budynku przy Jakubowskiej 16, dopiero po przejściu, którego można bliżej przyjrzeć się pracom Ronit Porat


Projekt Moszczenie jest spełnieniem blisko dwóch lat starań o wspólnie realizowaną pracę przez dwójkę artystów.


Izraelska artystka Ronit Porat po raz pierwszy spotkała się z polskim artystą Mateuszem Choróbskim w 2013 roku przy okazji jej rezydencji w Domu Kereta. Wtedy też w ramach Warsaw Gallery przygotowała w galerii Asymetrii pracę Hippocampus odnoszącą się do zagadnień pamięci i tożsamości rozpoznawanej poprzez świadectwo wcześniejszych pokoleń.

W tym samym czasie piętro wyżej w Domu Funkcjonalnym odbywała się druga z wystaw galerii Asymetria, Spóźnione spotkanie Choróbskiego, będące śledztwem artysty, który poszukiwał wyjaśnienia przemilczanej historii swojego dziadka i nagłej emigracji babki do Ameryki.

Od tego czasu oboje artystów deklarowało chęć współpracy i połączenia strategii twórczych. Wystawa Moszczenie jest właśnie spełnieniem tych chęci. Artyści poruszają bliskie im tematy sąsiedztwa i pamięci.


Projekt powstaje w ramach całorocznego programu Galerii Asymetrii: Asymetryczny Jerzy Lewczyński.

Jakub Śwircz

28.04.2015 15:39:18

Ronit Porat urodziła się w kibucu Kfar Giladi w północnym Izraelu w 1975 roku. Ukończyła z wyróżnieniem studia na wydziale Fotografii i Mediów Cyfrowych Hadassah College w Jerozolimie. Kontynuowała naukę w londyńskiej Chelsea School of Art and Design. Porat zajmuje się fotografią, wykorzystuje materiały archiwalne oraz teksty biograficzne. Jej prace były wystawiane w wielu krajach, na wystawach grupowych i indywidualnych, znajdują się również w prywatnych kolekcjach. Artystka jest członkinią Indie Photography Gallery.

Dwukrotnie otrzymała grant Amerykańsko-Izraelskiej Fundacji Kulturalnej (2002, 2004), stypendium Fundacji Rodziny Teda Arisona dla Obiecujących Artystów (2012), nagrodę izraelskiego Ministerstwa Kultury i Sportu (2013). Uczestniczyła w licznych programach rezydencji, między innymi: Hotel Pupik (Austria, 2007); SVA Summer Residency (Nowy Jork, 2008); ARTPORT Residency (Tel Awiw, 2013); Keret House Artists’ Residency (Warszawa, 2013) oraz Castrum Pergrini (Amsterdam, 2014).


Mateusz Choróbski urodził się w 1987 r. we Włoszczowie. Absolwent Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu (2011), Pracowni Działań Przestrzennych w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (2013) oraz Międzywydziałowej Specjalności Multimedialnej na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. Stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2014), Ministra Edukacji Narodowej (2012), Marszałka Województwa Łódzkiego (2012). W rankingu „Obiegu” 2014 wymieniony jako jeden z 11 najlepiej zapowiadających się młodych artystów polskich.

Prace pokazywał na wystawach indywidualnych, m.in. Niebieski ptak w Zonie Sztuki Aktualnej w Szczecinie (2015), Opętało mnie słońce i miałem ochotę się śmiać w Galerii Arsenał w Białymstoku (2015), The Draught w Another Vacant Space w Berlinie (2013), Spóźnione spotkanie w Asymetrii Modern w Warszawie (2013), oraz grupowych: Gatewaysw KUMU w Tallinie (2011), Precipitations w Another Vacant Space w ramach Berlin Art Week (2014), Samotność długodystansowca w BWA Katowice, wraz z Anną Orłowską (2014).

15.04.2015 16:44:34

1
loading image...
nieznany
z Archiwum Instytutu Jerzego Lewczyńskiego

11