Zofia Rydet
Czytanie Fotografii: Zofia Rydet - Janusz Korczak
od 26 stycznia 2013
do 8 marca 2013



Czy fotografie można czytać?
Pytanie to odnosimy na wystawie do cyklu fotografii Zofii Rydet, Mały człowiek, powstałego w latach 1952-1965, obrazujących świat dzieci. Fotografka w liście do redaktora miesięcznika „Polska“, pisze o swych intencjach: „Nie wiem czy rzeczywiście potrafiłam przemówić choć trochę w obronie małego człowieka. Boję się, że ogół oglądnie ją tak jak ogląda się inne mniej lub więcej dobre albumy, oceni źle lub dobrze zdjęcia, a nie zastanowi się i nie przeczyta pięknych tekstów Korczaka. Gdyby tak było - będzie to moją klęską, bo chciałam przecież przemówić treścią, zmusić do zastanowienia nie nad zdjęciem a nad problemem."1  

Intencją były tutaj teksty Korczaka, ich problem a nie kontemplacja obrazów, docieranie do treści obrazu, a nie estetyzacja. Chcemy więc pokazać je tak by zostały przeczytane. Obok fotografii, na równych prawach zostaną umieszczone teksty Korczaka w wyborze Zofii Rydet. Czytanie fotografii będzie potraktowaniem jej jako tekstu i obrazu jednocześnie.  

Zofia Rydet za Januszem Korczakiem wskazuje, że punktem wyjścia problemu Małego Człowieka jest "twórcze nie wiem współczesnej wiedzy w stosunku do dziecka". Żadna książka "nie zastąpi własnej czujnej myśli, własnego uważnego spostrzegania".

Czytanie fotografii w tym przypadku nie będzie lekcją interpretacji obrazów ale w najwyższym stopniu ich montażem, w którym dopiero nauczymy się je czytać i zaczniemy o nich rozmawiać.

Wystawa będzie zachęcała do rozmowy, do przedstawienia swojej myśli, skojarzenia, odpowiedzi, do wybrania swojego kierunku z punktu „nie wiem”. W rozmowie uczestniczyć będzie Mały i Duży Człowiek. Każdy ze zwiedzających będzie zaproszony do zamieszczenia na ścianie galerii swojej wypowiedzi. Wypowiedź ta może być odpowiedzią na obraz, tekst, wypowiedź innego dziecka lub dorosłego. Zwiedzający sam wybierze miejsce jej umieszczenia. 

W trakcie wystawy przygotujemy z dziećmi ich gazetę, w której jak w Korczakowskim „Małym Przeglądzie”, dzieci – redaktorzy, napiszą o swoich radościach i troskach, nawiążą do wypowiedzi, które będą pojawiały się na ścianach galerii.
Ramy prac zostaną powieszone na wspólnym dla małego i dużego człowieka poziomie, gdzie spotkamy się na równych prawach. Rafał Lewandowski Anna Owsiany Łukasz Stanek

1) Za zwrócenie uwagi na ten list dziękujemy Karolinie Lewandowskiej która cytuje jego fragment w nocie od wydawcy reedycji albumu Małego człowieka i tym samym odnotowuje prawdziwą intencję fotografii tego cyklu dotąd być może nie znaną szerzej.


04.06.2013 23:42:16

1911 – 1997

Osobista i wielowymiarowa twórczość Zofii Rydet zaliczana jest do kanonu zarówno polskiej, jak i światowej historii fotografii. Już od momentu swojego późnego debiutu — a sztuce w pełni poświęciła się dopiero po latach pracy handlowej — dała się poznać jako autorka znacznie wyprzedzająca panujące w Polsce tendencje. Kolejne cykle i pokazy prac coraz bardziej potwierdzały jej niezależność i nowoczesność w myśleniu o fotografii.

 Pierwszym dużym i zaprezentowanym na indywidualnej wystawie cyklem była seria obrazująca dzieci, która nosiła tytuł Mały człowiek i wpisywała się w nurt inspirowany steichenowską Rodziną człowieczą (Gliwice, 1961 r.). Cykl ten przyniósł autorce ogromny sukces i do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych w polskiej fotografii. Pod koniec lat sześćdziesiątych fotografka zwróciła się ku metodzie fotomontażu. Ta technika pracy stała się jej bardzo bliska i Rydet tworzyła w niej do końca życia. Początkowo zestawiała fragmenty ludzkiego ciała ze starymi domami, wycinkami architektury i pejzażu. Z czasem coraz bardziej rozbudowała swoje kompozycje: składały się z wielu planów, wykorzystywały dużą ilość zdjęć oraz przedstawiały często odrealnione i bardzo osobiste wizje. Tak powstał oddzielny projekt Świat uczuć i wyobraźni, ułożony z piętnastu odrębnych części. Został on opublikowany w formie albumu w 1979 roku. Jedną z ciekawszych opowieści pt. Sentymentalna Ballada fotografka osnuła wokół banalnej historii wspólnego życia kobiety i mężczyzny, których emocje ukrywają wizerunki-maski — identyczne na każdym zdjęciu z cyklu.

Równolegle z pracą w technice kolażu i fotomontażu Rydet zajmowała się czystą fotografią, tworząc swój najważniejszy cykl: Zapis socjologiczny. Początki tej ogromnej serii, obejmującej tysiące negatywów, datowane są na rok 1978. Wówczas autorka zaczęła systematycznie dokumentować ludzi we wnętrzach starych chat. Układ kadru był zawsze podobny: przedstawiał gospodarza domu, siedzącego frontalnie na tle „najważniejszej” ściany, z rękoma ułożonymi na kolanach, a fotografię wykonywano szerokokątnym obiektywem. Cykl, pokazany po raz pierwszy w Gorzowie w 1979 roku, na tle konceptualnych prac znanych fotografów okazał się sensacją. Z czasem rozrósł się w odrębne podcykle, w których autorka rejestrowała ginące zawody czy też kobiety stojące na progach domów. Konsekwencja, systematyczność i wyjątkowe wyczucie tematu sytuują ten projekt w awangardzie światowej fotografii.

Od momentu debiutu Zofia Rydet w całości podporządkowała swoje życie pasji fotografowania. Brała udział w setkach wystaw zbiorowych, również w tych poza granicami Polski. Odznaczona została wieloma wyróżnieniami i nagrodami, jej fotografie znajdują się w polskich i zagranicznych kolekcjach sztuki.

19.03.2016 13:02:31

1
loading image...
Zofia Rydet
z cyklu "Mały Człowiek"
1950.
2
loading image...

Zofia Rydet

12